Prowadzę zakład pogrzebowy

Jakoś tak wyszło, że mojej rodzinie tematyka śmierci i zwłok nie jest obca. Od pokoleń zajmujemy się usługami związanymi z pogrzebami i nigdy nie brakowało nam zleceń. Specjalizujemy się w wielu kwestiach, które są z tą tematyką związane.

Zakład pogrzebowy to tak naprawdę nie tak straszna praca

transport zwłokJa, jako najstarszy z kilkorga rodzeństwa, od zawsze wiedziałem, że po śmierci dziadka przejmę prowadzony przez niego zakład pogrzebowy. Było to dla mnie zupełnie naturalne i nigdy nie myślałem, że mógłbym robić coś innego. Wspólnie z pozostałymi członkami mojej rodziny jesteśmy w stanie świadczyć kompleksowe usługi pogrzebowe i zawsze dobrze zajmujemy się klientami, nawet tymi, którym okres głębokiej żałoby nie przeszkadza w posiadaniu bardzo wielu wymagań dotyczących ceremonii pogrzebowej i jej konkretnych elementów, na przykład muzyki. W zakładzie pogrzebowym oprócz mnie pracuje moja siostra, jako makijażystka, mój brat – zawodowy kierowca, którego specjalnością jest transport zwłok-wrocław oraz ciocia, która zajmuje się sprawami księgowymi i finansowymi. Mój chrzestny jest świetnym stolarzem i robi bardzo dobre trumny, jego żona pomaga w dopasowaniu ubrań do pogrzebu, a moi rodzice prowadzą zakład kamieniarski pod Wrocławiem. Niedawno się zaręczyłem, a moja narzeczona… prowadzi kwiaciarnię i robi często ładne wiązanki pogrzebowe.
W rodzinie od lat krąży dowcip, że brakuje nam jeszcze księdza, który zarządzałby cmentarzem parafialnym albo zarządcy cmentarza lub właściciela krematorium. Wtedy nasze usługi pogrzebowe byłyby jeszcze bardziej kompleksowe niż do tej pory.