Hałasy w sklepie cykliniarskim

Był grudzień, środek zimy, jednak ta zima była wyjątkowo łagodna, temperatura była dodatnia a śniegu nie było widać. Idąc tak zimowym wieczorem ciemną uliczką w stronę domu między witrynami sklepów kątem oka dostrzegłem, że coś w środku się rusza. Jednak gdy się odwróciłem nic już nie widziałem.

Hałasujący sprzęt do cyklinowania podłóg

cyklinowanie podłógTo wydarzenie miało miejsce w Bydgoszczy w moim rodzinnym mieście, w sklepie w którym można było zamówić cyklinowanie podłóg. Wróciłem do domu, byłem ciekaw czy to co widziałem było prawdziwe, czy tylko światło księżyca spłatało mi figla. Następnego ranka udałem się do owego sklepu raz jeszcze. Patrząc przez witrynę sklepu dostrzegłem starszego pana, który był właścicielem tego sklepu, wszedłem do środka pod pretekstem dowiedzenia się czym jest cyklinowanie i cyklinowanie parkietu niby do szkoły. Starszy pan niczego nie podejrzewał, rozejrzałem się jeszcze po sklepie i wróciłem do domu. Nadszedł wieczór, byłem już gotowy do wyjścia, tym razem chciałem się temu dokładnie przyjrzeć. Gdy doszedłem na miejsce zawiodłem się, nie było nic niezwykłego. Gdy już miałem odchodzić w stronę mojego mieszkania usłyszałem głośny trzask. Odwróciłem się w stronę witryny sklepowej i wtedy zrozumiałem, co widziałem ostatniego wieczora. Była to cykliniarka, spadła ona z wystawki ponieważ stojak na jakim stała miał ułamaną nogę. Przewrócił się i cykliniarka samoistnie się włączyła.

 

Wróciłem do domu, kolejnego dnia przyszedłem do sklepu i opowiedziałem właścicielowi o tym, co się stało. On tylko się uśmiechnął i powiedział, ze teraz już wie, dlaczego gdy zawsze rano otwiera sklep widzi przewrócony stojak z cykliniarka na podłodze.