Najgorsze wakacje w noclegach szklarska poręba

Bartek jak co roku także w tym planował wakacje spędzić w górach. W Tatry jeździł z rodzicami jeszcze jako mały chłopczyk. Z czasem zaczął sam organizować swoje wypady.

Niektóre wakacje mogą naprawdę się nie udać

noclegiDwa ostatnie lata spędził w Bieszczadach. W tym roku postawił na Beskidy i Karkonosze. W pierwszej kolejności zawitał do Wisły. Miał tam zaprzyjaźnione małżeństwo u którego zawsze był mile widziany. Kiedy w tym roku jednak przyjechał do Wisły niezapowiedziany spotkała go niemiła niespodzianka. Dom Artura i Ingi spłonął dwa tygodnie temu i teraz mozolnie go odbudowywali. Żadne noclegi szklarska poręba z ich strony nie wchodziły niestety w rachubę. Nie chciał przeszkadzać, więc zaraz udał się do Karpacza. Tam cztery dni z rzędu tak strasznie lało, że nie szło nigdzie wyjść. Kiedy usłyszał, że taką samą prognozę zapowiadają jeszcze na najbliższe kilka dni postanowił się zawinąć. W Szklarskiej Porębie również padało, ale przynajmniej od czasu do czasu przejaśniało się. Miał tutaj kilka ulubionych knajpek. Postanowił więc nie walczyć z siłami natury i biernie poczekać na lepszą pogodę. Niestety noclegi były tutaj tak drogie, że musiał zdecydować się na pole namiotowe. To był bardzo kiepski pomysł. Już drugiej nocy został doszczętnie ograbiony. Złodzieje nie zostawili nawet bielizny. Kompletnie załamany wrócił do Warszawy stopem.

Gdyby nie życzliwość spotkanych ludzi pewnie do teraz siedziałby w Karkonoszach i przymierał z zimna i głodu. Nigdy dotąd nie cieszył się z powrotu do stolicy. To strasznie przykre ale tym razem ucieszył się, że już po wszystkim.