Mało ciekawe zabawki do automatów

Kiedy byłam mała, wszystko mnie interesowało. Wszystko wydawało się naprawdę fascynujące. Mogę tak powiedzieć nawet o automatach z zabawkami. One były szczególnie ciekawe ze względu na to, że nigdy nie było wiadomo, co się otrzyma po wrzuceniu tych kilku złotych.

Zabawki do automatów i piłeczki kałczukowe

zabawki do automatówZawsze marudziło się mamie, żeby dała dwa złote na automaty z zabawkami. Na początku dawała, ale pod koniec urlopu zazwyczaj portfel świecił już naprawdę pustkami. Starałam się więc korzystać na samym początku, ale i tak nie mogłam sobie pozwolić na więcej niż trzy automaty sprzedające zabawki dziennie. Mama tak zarządziła i tego się trzymała. Inaczej chyba nie dałaby rady tego wszystkiego opłacić, a miała świadomość przecież, że wyskakują stamtąd mało ciekawe zabawki do automatów, z których najbardziej interesujące były zawsze piłeczki kauczukowe. Jako dziecko jednak byłam zachwycona. Wydawało mi się, że mogę wylosować coś naprawdę ekstra. Rzadko później podobała mi się taka zabawka. Chwilę się nią nacieszyłam, a potem przestawała mnie w ogóle interesować. Automaty do sprzedaży zabawek tak właśnie działały. Dziecko było zaintrygowane obrazkami na ilustracji, wybierało sobie już w myślach ulubioną, a później niestety często okazywało się, że padło na coś zupełnie innego i nie spełniającego oczekiwań. Teraz w ogóle te automaty sprzedające zabawki wydają mi się szczególnie nieciekawe.

Dzieci się na to łapią, ale to dlatego, że są małe i bardzo ciekawe świata. Interesują się wszystkim, czego nie znają. Zobaczą jakąś zabawkę w reklamie i już chcą ją mieć. Rodzice kupują te małe gadżety zaś, bo nie chcą robić dzieciom przykrości.