Kieszonkowe małych dzieci, a księgowość

W dzisiejszych czasach mało rzeczy jest nas w stanie zdziwić. Jednak postępowanie niektórych ludzi wywołuje lekkie niedowierzanie, albo zastanowienie. Nie powinno się kierować swoim życiem w taki sposób, aby się do kogoś upodobnić, a niestety jest tak co raz częściej.

Księgowość rodzinna

księgowośćPewna rodzina z Bydgoszczy zaproponowała swojemu pięcioletniemu synowi, że będą mu prowadzić swojego rodzaju księgowość w Bydgoszczy. Było to rodzina od pierwszego wejrzenia niekonwencjonalna. Ich decyzja na pewno też nam się taka wydała. Oczywiście rodzice nie zajmowali się osobiście pieniędzmi swojego syna, pomagało im w tym jedno biuro rachunkowe. Nietypowe rozwiązanie, bo jakiego typu wydatki albo rachunki będą dotyczyły pięcioletniego dziecka, oczywiście osobiście chodzi tu o pieniądze osobiście przez niego wydane. Ciężko jest zrozumieć o co tak naprawdę chodziło tej rodzinie. Przecież każdy dziecko powinno od najmłodszych lat uczyć się jak samodzielnie radzić sobie z pieniędzmi. Przede wszystkim żeby poznać ich wartość i przeznaczenie. Jak się okazało rodzicom małego Kamila chodziło o coś zupełnie innego. Chcieli tak zarządzać pieniędzmi syna, aby od najmłodszych lat wiedział, że pieniądze są na tyle ważne, że musi się nimi zajmować ktoś w tej dziedzinie wykształcony.

Widocznie sami mieli jakieś problemy z zarządzaniem wydatkami, bądź po prostu są do takiego właśnie postępowania z pieniędzmi przyzwyczajeni od najmłodszych lat przez swoich rodziców. Jakie są motywy działania, nie wiadomo. A czy podjęta przez nich decyzja była dobra, każdy z nas powinien odpowiedzieć sobie samodzielnie.